[MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryźć

Centralne miejsce dreamlandzkiej aktywności.

[MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryźć

Postprzez Daniel von Witt » 13 paź 2017, 13:05

Obrazek

Przed momentem wydałem postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego w związku z zawiadomieniem złożonym przez Pana Siergiusza markiza Asketila o możliwości popełnienia przestępstwa przeze mnie z art. 25 Kodeksu Karnego, który brzmi: Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu lub innej organizacji wirtualnej przeciwko Królestwu Dreamlandu, podlega karze banicji albo karze eliminacji. Co by nie uciąć dyskusji na ten temat oraz nie prowadzić jej w Prokuraturze postanowiłem wypowiedzieć się w tym miejscu.

W skrócie i na samym początku mogę powiedzieć jedno - jest to kolejny objaw frustracji markiza Asketila, a ja nie mam czasu i ochoty zajmować się poprawą jego samopoczucia przez prowadzenie postępowania przygotowawczego w sprawie na podstawie jego naciąganych (jak zwykle zresztą) interpretacji i bzdur nie mających pokrycia w faktach. Jako, że sprawa dotyczy mnie samego to jestem najbardziej zorientowany w temacie i czynię wszystko, aby moja działalność pozarządowa była zgodna z prawem każdego państwa, na terenie którego jest lub może być prowadzona. Absolutnym priorytetem jest tu prawo Królestwa Dreamlandu.

Z dobrej woli oraz chęci do polemiki chciałbym wytłuścić najważniejsze moim zdaniem elementy zawiadomienia Pana Asketila.
Siergiusz Asketil napisał(a):Sułtanat Wittasydów, poprzez przejęcie ziemi niczyjej — Ziemi Franciszka Józefa, stał się posiadaczem rozległych terytoriów.

Taka działalność nie jest przecież karalna, a zajmowaniem ziem niczyich może trudnić się każdy śmiałek, bowiem z racji, że są niczyje - nie trzeba zabiegać o ich kupno lub otrzymanie od żadnego państwa lub organizacji, które by ją kontrolowały. Ziemie niczyje mogą być więc inkorporowane do istniejących lub nowych państw albo też zarządzane przez podmioty prywatne, jakim jest Sułtanat Wittasydów. Pojęcie ziemi niczyjej odnosi się do relacji międzynarodowych i występuje obok pojęcia państwa. Terytoria Mikroświata znajdują się więc albo pod kontrolą państw i organizacji międzynarodowych albo pod niczyją kontrolą. Jest jednak także inny wymiar - każda ziemia należy do kogoś również w rozumieniu prawa cywilnego. na terytoriach państw praktycznym monopolistą w posiadaniu ziemi zawsze jest to państwo, które może ją sprzedawać lub rozdawać innym podmiotom (np. działki pod ambasady - na podstawie umów z innymi państwami, działki pod mieszkania - obywatelom na podstawie aktów normatywnych lub umów, itd. itd.). W ten sposób Sułtanat Wittasydów nabył legalnie Ung na Węgrzech. Nie prowincję, tylko ziemię w Ung. W sytuacji jednak, gdy na danym terenie nie ma żadnej władzy państwowej, jak na dawnych terenach Ziemi Franciszka Józefa, to wystarczy taką ziemię sobie po prostu wziąć i ogłosić ten fakt światu, aby nikt nie miał wątpliwości, że do kogoś może już należeć. Mikronacyjne prawo międzynarodowe nie normuje tych kwestii, tak więc osoba prywatna (fizyczna czy też instytucja, przedsiębiorstwo) może sobie założyć siedzibę lub zamieszkać gdzieś, gdzie nie ma żadnej władzy państwowej. Czy to karalne? Czy to zbrodnia przeciwko ludzkości?
Siergiusz Asketil napisał(a):Sułtanat Wittasydów, poprzez przejęcie ziemi niczyjej — Ziemi Franciszka Józefa, stał się posiadaczem rozległych terytoriów. Spełnił zatem wszelkie wymagania, aby uznać go za podmiot prawa międzynarodowego.

Jakie są wymagania, aby dany podmiot był podmiotem prawa międzynarodowego? Musi posiadać zdolność do zawierania umów międzynarodowych, posiadać zdolność do uczestniczenia w stosunkach dyplomatycznych (przyjmować i wysyłać przedstawicieli), posiadać zdolność do występowania z roszczeniami i ponosić odpowiedzialność wobec prawa międzynarodowego. Sułtanat nie spełnia żadnego z tych kryteriów, które są absolutnie konieczne, by można było go uznawać za podmiot prawa międzynarodowego. W mikronacjach tymi podmiotami są przede wszystkim państwa, a w nielicznych przypadkach organizacje międzynarodowe utworzone przez te państwa. Sułtanat Wittasydów państwem nie jest. Żadne państwo przecież nie rejestruje swojej działalności w innym państwie po to, aby mogło w ogóle istnieć. Sułtanat Wittasydów musi podporządkowywać się prawu każdego państwa, na terenie którego działa, tak samo, jak każdy inny człowiek czy organizacja. Nabycie ziemi na ziemiach niczyich nie czyni z Sułtanatu podmiotu prawa międzynarodowego. To, że instytucja prywatna nabyła ziemię w Polarktyce nie oznacza, że ta ziemia będzie znaczona na mapach politycznych jako należąca do Sułtanatu, bo Sułtanat państwem nie jest.
Siergiusz Asketil napisał(a):Funkcjonuje jednak jako instytucja prywatna zarejestrowana na obszarze Królestwa Dreamlandu, a co za tym idzie — podlega dreamlandzkim przepisom prawnym.

No i podlega. Z racji, że podlega to nie jest podmiotem prawa międzynarodowego. Kolejne pudło Panie markizie.
Siergiusz Asketil napisał(a):Działalność Sułtanatu Wittasydów może zostać uznana jako działalność Królestwa, co bezsprzecznie wpłynie na obniżenie zaufania do Dreamlandu na arenie międzynarodowej.

Pan markiz zidiociał do reszty. Działalność instytucji prywatnej, która działa na własną rękę i jest zarejestrowana w danym państwie nie może być uznana z automatu jako działalność Królestwa Dreamlandu. To instytucja prywatna, a nie państwowa. Królestwo Dreamlandu w żaden sposób nie angażuje się w działania Sułtanatu. Każdy działa w innym wymiarze na własną rękę, przy czym status Sułtanatu jest gorszy od statusu Dreamlandu, bo Sułtanat państwem nie jest.

Druga część zdania jest natomiast opinią i bzdurą. Instytucja X działa zgodnie z prawem państwa Y, dlatego jest działalnością państwa Y, więc na pewno wpłynie na obniżenie zaufania do państwa Y na arenie międzynarodowej. Gdzie sens, gdzie logika?
Siergiusz Asketil napisał(a):Proszę zatem o sprawdzenie, czy decyzje podejmowane przez Daniela von Witta w ramach tej organizacji nie są działaniami podejmowanymi przeciwko Królestwu.

No skoro Sułtanat podlega prawu Dreamlandu i działa zgodnie z nim to nie działa przeciw niemu przecież. Znowu: gdzie sens, gdzie logika? Natomiast w Statucie Sułtanatu Wittasydów jest napisane:
Art. 2 ust. 3 Statutu Sułtanatu Wittasydów napisał(a):Sułtanat prowadzi działalność statutową obejmującą w szczególności takie dziedziny jak: wymiar sprawiedliwości, ochrona praw i wolności, walka z wrogami Królestwa Dreamlandu i Korony Dreamlandzkiej, działalność gospodarcza, działalność kulturalna, działalność dobroczynna, aktywność paramilitarna, działalność szkoleniowa.

Nie może być inaczej. Inaczej ta instytucja nie mogłaby być zarejestrowana. Nikt nie zarejestruje organizacji, która działa przeciw państwu ją rejestrującego! Gdzie sens, gdzie logika? Działalność Sułtanatu jest jawna. Moja lojalność wobec Królestwa Dreamlandu jest bezgraniczna. W przeciwieństwie do markiza Asketila, który w dogodnym momencie spieprzył z Dreamlandu, a później sprowadził na nie kłopoty w postaci sarmackiej okupacji Awary Południowej. Tu jest problem drodzy Państwo! Takie gnidy na swoje brudne paluchy wkładają białe rękawiczki, chodzą utytułowane i dumne jak paw, a cuchną.



Krótko mówiąc: Jego Ekscelencja Siergiusz markiz Asketil nie wie już czego się czepić, aby dogryźć mnie i mojej rodzinie. Jest osobą publiczną, piastuje kilka funkcji, z mniejszą lub większą skutecznością. Nie potrafi ogarnąć listy lordów Parlamentu Królewskiego ani procedur parlamentarnych, jednak jak rzep psiego ogona czepia się Wittów. Zajmij się Pan Panie Asketil czymś pożyteczniejszym, gdyż ja nie mam czasu na to, aby się od Pana odganiać. Innych pomysłów na aktywność w Królestwie Dreamlandu nie masz Pan, tylko za mną chodzić z pozwami i zawiadomieniami? Troszczysz się o reputację Królestwa Dreamlandu to spójrz na siebie najpierw? Odpokutowałeś za Awarę Południową? Nosisz tytuł honorowy państwa, na które sprowadziłeś niebezpieczeństwo i w efekcie w którym podzieliłeś społeczeństwo w kwestii zasadności i sposobów na odzyskania utraconej części ciała. Jednocześnie aktywność opozycyjną ogranicza Pan do intensyfikowania ataków personalnych, podczas gdy merytorycznie dla Królestwa robi Pan niewiele. Sugerowałbym odwrócenie proporcji.

Chce Pan bawić się w wynajdywanie paragrafów? Ja wynajdę teraz na Pana:
Kodeks Karny napisał(a):Art. 40.
1. Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie czynów zabronionych, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo karze banicji na czas do 4 miesięcy.
2. Tej samej karze podlega ten kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze.

Nie pozwolę sobie na to, aby być bezkarnie fałszywie oskarżany i pomawiany po to, aby skierowane zostało wobec mnie postępowanie karne. Lubisz wizyty w Sądzie Królestwa Panie Asketil - proszę bardzo.

(-) Daniel von Witt
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Avatar użytkownika
Daniel von Witt
minister
 
Posty: 12962
Dołączył(a): 5 cze 2012, 14:38
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Daniel von Witt » 13 paź 2017, 13:51

Mieszkańcy Austro-Węgier śledzą z wypiekami na twarzy to co się dzieje wokół Sułtanatu Wittasydów. Chcę im więc wyjaśnić, oraz osobom, które nie znają być może naszego systemu wymiaru sprawiedliwości, że jako minister właściwy do spraw sprawiedliwości jestem jedyną osobą prowadzącą postępowania przygotowawcze w sprawach o popełnienie przestępstwa. Nie mogę jednak przyjąć sprawy tylko dlatego, bo jest skierowana przeciw mnie. Po prostu zawiadomienie ma charakter politycznego ataku i miało na celu wywołać zgorszenie jego odrzuceniem. Treści merytorycznej w nim nie ma, co wyłożyłem wyżej.

PS. Szkoda, że z mieszkańcami Austro-Węgier muszę dyskutować na odległość, ale tak to jest, jak komuś żyłka pęknie i prowadzi tyrańską politykę sprzeczną z prawem.

(-) Daniel von Witt
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Avatar użytkownika
Daniel von Witt
minister
 
Posty: 12962
Dołączył(a): 5 cze 2012, 14:38
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Tomasz von Habsburg » 13 paź 2017, 13:53

Dlaczego Austro-Węgrzy tak bardzo Waszej Ekscelencji nie lubią?

(-) Tomasz baron von Habsburg
Avatar użytkownika
Tomasz von Habsburg
Marszałek Dworu
 
Posty: 928
Dołączył(a): 3 maja 2016, 15:55
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Daniel von Witt » 13 paź 2017, 14:00

To nieistotne, czy mnie lubią, czy mnie nie lubią. Sympatie i antypatie nie mają nic do rzeczy. Wartym przypomnienia jest w tym miejscu być może fakt, że w 2012 roku Austro-Węgry prowadziły w stosunkach zewnętrznych taką tyrańską politykę, jak obecnie w wewnętrznych wobec podmiotów, z którymi nie jest im po drodze. Wówczas podczas pierwszego Kongresu Orientyki Austro-Węgry usiłowały wymazać z mapy Orientyki Monderię, co mogło doprowadzić wręcz do wojny z Wspólnotą Korony Ebruzów. Ja byłem wówczas początkującym mikronautą, ale na tyle rozumiałem, że ten kraj jest niebezpieczny dla swoich sąsiadów, co publicznie raczyłem wyrażać. Moje niemiłe przygody z Austro-Węgrami zaczęły się więc już wtedy. To kraj zaborczy, który na Orientyce prowadził politykę bycia pępkiem świata. Nie znam go innym.

(-) Daniel von Witt
Avatar użytkownika
Daniel von Witt
minister
 
Posty: 12962
Dołączył(a): 5 cze 2012, 14:38
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Tomasz von Habsburg » 13 paź 2017, 14:06

Odnoszę wrażenie, że spór o Ung, insynuacje, że Wasza Ekscelencja próbuje zapobiec odrodzeniu MAW, wynikają z tego, że oni Waszej Ekscelencji po prostu nie lubią. Pewnie gdyby Tymoteusz von Hohenzollern sprzedał ziemie np. instytucji pana Alusia, to nie byłoby takiej sytuacji.

(-) Tomasz baron von Habsburg
Avatar użytkownika
Tomasz von Habsburg
Marszałek Dworu
 
Posty: 928
Dołączył(a): 3 maja 2016, 15:55
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Daniel von Witt » 13 paź 2017, 14:13

Większości z tych osób nawet nie znam i nie miałem przyjemności poznać ich czy działać gdzieś. Nawet tego całego Regenta Kłopockiego, z którym prywatnie rozmawiałem jedynie w sprawie rankingu aktywności, uzyskując od niego potrzebne mi dane. Byłem względem niego neutralny, jednak gdy on sam przeniósł swoje emocje wobec mnie wydając takie a nie inne bezprawne decyzje, od których nie mam prawa odwołania, co znów mi w Austro-Węgrzech przysługuje, to nie pozostało mi nic innego, jak gnoić takiego tyrana. W Królestwie Dreamlandu panuje zupełnie inna kultura w tym zakresie. Ktoś z zagranicy, kto kupiłby kawałek ziemi i chciał ją rozwijać zostałby powitany z pocałowaniem ręki, nawet gdyby ktoś z administracji forum go nie lubił. Na pewno jednak ta osoba nie zostałaby zbanowana, a nawet jeśli to społeczeństwo dreamlandzkie, które składa się przecież z osób o różnorodnych poglądach i preferencjach personalnych i politycznych, na pewno wywierałoby wpływ na władze, aby takiego człowieka, który przekracza swoje uprawnienia, odwołać, a może nawet skazać. W Austro-Węgrzech zaś bezprawie wobec osób nielubianych jest niemal powszechnie akceptowalne. Dlatego ten kraj jest barbarzyński.

(-) Daniel von Witt
Avatar użytkownika
Daniel von Witt
minister
 
Posty: 12962
Dołączył(a): 5 cze 2012, 14:38
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Tomasz von Habsburg » 13 paź 2017, 15:01

Dowód na tezę Waszej Ekscelencji:
Xavery edler Kłopocki napisał(a):Ale to u nas rzekomo “panuje bezprawie”.


(-) Tomasz baron von Habsburg
Avatar użytkownika
Tomasz von Habsburg
Marszałek Dworu
 
Posty: 928
Dołączył(a): 3 maja 2016, 15:55
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Re: [MSWiA] Parszywa opozycja, która nie wie za co już ugryź

Postprzez Daniel von Witt » 13 paź 2017, 15:14

Jeżeli o czymś nie ma się pojęcia to lepiej się nie odzywać, by nie wyjść na idiotę, więc sorry Kłopocki, ale mało Pan wiesz o systemie wymiaru sprawiedliwości Królestwa Dreamlandu.

(-) Daniel von Witt
Avatar użytkownika
Daniel von Witt
minister
 
Posty: 12962
Dołączył(a): 5 cze 2012, 14:38
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078


Powrót do Polityka i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość