Strona główna forum Wspólnota Korony Ebruzów Królestwo Elderlandu Społeczeństwo Elderlandu Karczma Pod Złotym Jednorożcem Powrót

Powrót

Ulubione miejsce spotkań Elderlandczyków.

Post 7 gru 2017, 19:36
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Alojzy Pupka napisał(a):
No to wciąż zależy od tego co rozumiecie przez rozważanie prawdziwe i gdzie rysujecie granice między amatorstwem a (pół)profesjonalizmem. Ale jako że po latach ociągania bronię wreszcie niebawem magistra z teologii, to pewnie w jakiś rejestr się łapię...

Rozmyślanie "prawdziwe" - dogłębne, wnikliwe, nie takie "na prędko"

Profesjonalizm - bardziej zaawansowane studia
Półprofesjonalizm - skończone jakieś kursy (jeżeli takowe są :D), początek studiów
Amatorstwo - wszystko inne :)

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 27 gru 2017, 11:25
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Od pewnego czasu rozmyślam o tematach eschatologicznych. Według mnie jest potrzeba zrewidowania nauczania Magisterium Kościoła o odpustach (i może też trochę o czyśćcu oraz sądzie szczegółowym). Oczywiście nie będę przybijał swoich tez do drzwi mojego kościoła parafialnego. :)

Primo, słowa "kara" i jej "odpokutowanie" wydaje mi się zabarwione zbyt bardzo pejoratywnie - może sugerować, że Bóg nie jest miłością. Zamiast tego sugerowałbym używać systematycznie "skutki grzechu" i "całkowite udoskonalenie". Podkreślałoby to też, niewyobrażalną łaskę, jako Bóg dał człowiekowi poprzez czyściec.

Secundo, wydaje mi się, że dzisiejsza nauka Kościoła o odpustach w dalszym ciągu nosi znamiona okresu, w którym były one sprzedawane.
Na początku chciałbym przybliżyć pewną intuicję - człowiek niedoskonały nie jest w stanie bezpośrednio i w całkowity sposób przyjąć łaskę Boga (w razie czego mogę ją udowodnić). Wynika z tego, że niemożliwe jest samodzielne (z samym tylko Bogiem) uzyskanie doskonałości w czyśćcu. Możliwe jest to jednak, kiedy człowiek jest członkiem Kościoła, przez który na jego niedoskonałość spływa na niego łaska, która go udoskonala. Nie może być to jednak Kościół niedoskonały (w którym niedoskonali są Jego członkowie - ziemski i czyśćcowy), a doskonały - zjednoczony w pełni z Bogiem, ponieważ tylko taki może pośredniczyć w przekazaniu pełni łask.
Dalej - wydaje mi się, że instytucja odpustów, które można nabyć (posiąść) tylko w określonym czasie i przy określonych warunkach nie jest pod względem teologicznym zbyt dobra - może to sugerować, że Bóg nie jest miłością, uniemożliwiając pomaganie w doskonaleniu się ludziom w czyśćcu w przypadku modlitwy dobrej (spełniającej warunki nakreślone przez Chrystusa), aczkolwiek niespełniającej podanych warunków.
Jeszcze dalej - piekło jest wiecznym niezjednoczeniem z Bogiem, a czyściec niewiecznym niezjednoczeniem z Bogiem. Przy uznaniu dzisiejszych odpustów zupełnych byłoby więc możliwe odpuszczenie kary piekła, co naruszałoby wolną wolę ludzi tam przebywających.
Postulowałbym więc zniesienie instytucji odpustów, a pozostawienie samej modlitwy za ludzi będących w czyśćcu.

Tertio, sąd szczegółowy powinien być, moim zdaniem, uznany jako niedający się opisać w kategorii czasu (nie w chwili śmierci), ponieważ pociąga to za sobą czasowość czyśćca, która jest niezgodna z Ewangelią i samym nauczaniem Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.



Teraz coś może bardziej aktualnego, bowiem związanego z Bożym Narodzeniem. Wydaje mi się, że dwie natury Chrystusa - ludzka i boska nie są sprzeczne (jak np. jest utrzymywane we fragmencie "Pieśni o Narodzeniu Pańskim" autorstwa Franciszka Karpińskiego - "Ma granice Nieskończony". Pragnę jeszcze przypomnieć, że "On [Chrystus] stał się podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu" (Mszał Rzymski, 6. prefacja na niedziele zwykłe), a więc jest doskonały - całkowicie różny od nas, grzeszników; posiada jakby ludzką naturę docelową.

Primo, sprzeczność powodowałaby (oczywiście przy posługiwaniu się logikami innymi niż logiki parakonsystentne) niemożliwość rozumowej tego akceptacji.

Secundo, skąd w ogóle zostało to wywnioskowane?! Czy Pan Jezus powiedział kiedyś, że: przestał nieustannie stwarzać świat, jego ciało ograniczyło go fizycznie, przestał wiedzieć, co stanie się za czterdzieści lat lub przestał móc czynić cuda?

Tertio, jak wierzymy, w niebie będziemy doskonali (będziemy posiadali natury "docelowe") i w sposób całkowity, wykraczający poza granice będziemy zjednoczeni z Bogiem. Z powyższych zdań w bardzo łatwy sposób (przynajmniej według mnie :D) można wywnioskować, że ludzka natura "docelowa" wykracza poza granice, a więc zdanie "Ma granice Nieskończony" jest zdaniem fałszywym.



Na końcu chciałbym zaznaczyć, że nie zamierzam odłączać się od Kościoła Katolickiego, a tylko chciałbym, by z Jego teologii ostatecznie zostały wymazane elementy ją uczłowieczające (mam na myśli oczywiście człowieka niedoskonałego).

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 27 gru 2017, 14:19
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Myślę, że Bóg jest za Wisłą.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 31 gru 2017, 16:53
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Myślę, że Bóg jest za Wisłą.

Załóżmy, że jest Pan protestantem (odnoszę wrażenie, że tak może być). Wydaje mi się, że cechą wspólną wyznań protestanckich jest uznawanie Pisma Świętego za jedyne źródło Objawienia. Mógłbym więc zapytać, jaka skomplikowana egzegeza doprowadziła Pana do tej konkluzji? Ja nie przypominam sobie, że w którymkolwiek miejscu jest tak napisane (chyba że tłumaczenie, którym dysponuję zupełnie odbiega od oryginału :D).

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 31 gru 2017, 17:07
Karolina Aleksandra Avatar użytkownika
Królowa Dreamlandu i Elderlandu

Posty: 1178
Lokalizacja: Ekorre
Numer GG: 9870726
Herb:

A tymczasem inicjator tego wątku chyba znowu przepadł w odmętach realnego życia :-/…

Sir Tomaszu, może jakieś seminarium lub wykład o teologii, wzorem tego, co niegdyś w KPA przeprowadził Gaston de Senancour?

(—) Karolina Aleksandra

Post 31 gru 2017, 17:20
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]
الوـس napisał(a):
Myślę, że Bóg jest za Wisłą.

Załóżmy, że jest Pan protestantem (odnoszę wrażenie, że tak może być).


Nope.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Mógłbym więc zapytać, jaka skomplikowana egzegeza doprowadziła Pana do tej konkluzji?


Zakładając, że Bóg nie jest Wiślakiem, to musiałby być albo żydem z kraksy albo kimś, z kim się oni waflują. Obie opcje są niedopuszczalne. Ergo, Bóg jest za Wisłą.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 31 gru 2017, 17:26
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Po przeczytaniu fragmentów Summy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu okazało się, że mam do niego zbliżone poglądy bardziej niż wcześniej myślałem. :) Jednak w jego dziele nie ma nic o odpustach.

Karolina Aleksandra napisał(a):
Sir Tomaszu, może jakieś seminarium lub wykład o teologii, wzorem tego, co niegdyś w KPA przeprowadził Gaston de Senancour?

Trzeba by na początku wiedzieć, o czym. :) Potem zaś przeprowadzić dogłębną analizę tematu.

الوـس napisał(a):
Nope.

W takim wypadku jest pan wiernym Kościoła prawosławnego.

الوـس napisał(a):
Zakładając, że Bóg nie jest Wiślakiem, to musiałby być albo żydem z kraksy albo kimś, z kim się oni waflują. Obie opcje są niedopuszczalne. Ergo, Bóg jest za Wisłą.

Są jeszcze opcja, że Bóg nie jest za żadnym z tych klubów lub jest za oboma. :)

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 31 gru 2017, 17:40
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
Nope.

W takim wypadku jest pan wiernym Kościoła prawosławnego.


Pisałem już wcześniej, że traktuję religię jako element kulturowy.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
Zakładając, że Bóg nie jest Wiślakiem, to musiałby być albo żydem z kraksy albo kimś, z kim się oni waflują. Obie opcje są niedopuszczalne. Ergo, Bóg jest za Wisłą.

Są jeszcze opcja, że Bóg nie jest za żadnym z tych klubów lub jest za oboma. :)


Rozważmy zatem oba przypadki.

1. Bóg nie jest za żadnym z tych klubów. Są tu zatem dalsze możliwości:
1.1 Bóg jest za innym klubem,
1.2. Bóg nie jest za żadnym klubem.

1.1 Bóg jest za innym klubem. Skoro nie jest za Wisłą, to może być za innym klubem. Odliczając zatem żydow z kraksy oraz ich wafli zostaje nam, oprócz Wisły, w ekstraklasie 12 klubów. Z góry można skreślić 7egię, bo ich nikt nie lubi, więc Bóg też nie może być ich fanem. W zasadzie nie przechodząc do szczegółowej analizy obecnej tabeli ekstraklasy starczy zbadać, kto miał najwięcej zwycięstw tej ligi. Tytuł 14 razy zdobyła właśnie Wisła i, z niezrozumiałych względów szczewa. Szczewę jednakże można skreślić, bo oni się waflują z gejksą i nie lubią Ruchu, a Ruch to nasza zgoda. Skoro jednak Bóg jest omniscjentny to dobrze wie, że szczewa gejksa dwa pedały i do pucki i do pały, więc za szczewą być nie może. Tę możliwość należy zatem wykreślić.

1.2. Bóg nie jest za żadnym klubem. Skoro nie jest za żadnym to znaczy, że jest przyjezdną pizdą, w sensie słoikiem. Ale skoro Bóg jest jednocześnie omniprezentny to nie może być przyjezdnym. Skoro jest wszędzie, to nigdzie nie może być przyjezdnym. A skoro tak, to za kimś być musi.

2. Bóg jest za oboma klubami naraz. Gdyby tak było, to Bóg musiałby nienawidzić samego siebie. Ale skoro Bóg jest miłością, to nie ma w nim miejsca na nienawiść do samego siebie. Co więcej, gdyby Bóg miał być pasiakiem to byłby też i żydem, a dobrze wiemy co żydostwo zrobiło z Bogiem, a przynajmniej jego synem.

Z tego zatem dobitnie wynika, że Bóg jest wiślakiem. Mam nadzieję, że rozjaśniłem wątpliwości.

Ceterum censeo jebać pasy.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 31 gru 2017, 17:49
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Primo, trochę za dużo języka potocznego w rozważaniach (wiem, że specjalnie). :)
Secundo, posługuje się Pan "dogmatami", które nie są uzasadnione egzegezą (lub cytatem).
Tertio, zacznijmy od początku - co to znaczy że Bóg jest ... (tu wpisać potoczną nazwę kibica klubu)?

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 31 gru 2017, 19:35
Karolina Aleksandra Avatar użytkownika
Królowa Dreamlandu i Elderlandu

Posty: 1178
Lokalizacja: Ekorre
Numer GG: 9870726
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Trzeba by na początku wiedzieć, o czym. :) Potem zaś przeprowadzić dogłębną analizę tematu.


Mam niejasne wrażenie, że rozważania przeprowadzone przez Pana i sir Alusia w tym wątku doskonale nadawałyby się na szerszy wykład z połączenia logiki z teologią.

(—) Karolina Aleksandra

Post 31 gru 2017, 20:34
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Karolina Aleksandra napisał(a):
Mam niejasne wrażenie, że rozważania przeprowadzone przez Pana i sir Alusia w tym wątku doskonale nadawałyby się na szerszy wykład z połączenia logiki z teologią.

Praktycznie każda nauka w dużym stopniu korzysta z logiki. Teologia nie jest tu wyjątkiem. :)

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 10:24
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]Primo, trochę za dużo języka potocznego w rozważaniach (wiem, że specjalnie). :)


Posługuję się siatką pojęciową adekwatną do badanego tematu.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Secundo, posługuje się Pan "dogmatami", które nie są uzasadnione egzegezą (lub cytatem).


Konkretnie.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Tertio, zacznijmy od początku - co to znaczy że Bóg jest ... (tu wpisać potoczną nazwę kibica klubu)?


To znaczy, że miłuje i ogląda tylko ten klub, zaś z pozostałymi klubami pozostaje w innych stosunkach i odpowiednio do rodzaju tej relacji zachowuje się wobec nich.

Posługując się przykładem z dyskusji, skoro Bóg jest za Wisłą to ogląda wszystkie mecze Wisełki, ale także może oglądać mecze zgód i układów. Czyli w tym wypadku Lazio, Ruchu, Widzewa czy Elany. Pozostałe ogląda głównie wtedy, gdy grają z którymś w/w.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 10:32
الوـس napisał(a):
Posługując się przykładem z dyskusji, skoro Bóg jest za Wisłą to ogląda wszystkie mecze Wisełki, ale także może oglądać mecze zgód i układów. Czyli w tym wypadku Lazio, Ruchu, Widzewa czy Elany. Pozostałe ogląda głównie wtedy, gdy grają z którymś w/w.


A jak Bóg jest groundhopperem?
Mat Max von Salvepol
Komisarz Wyborczy Królestwa
Scholandczyk

Post 1 sty 2018, 11:03
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letnii ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.


Ap 3,15-16
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 12:23
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Ap 3,15-16

Wyjęte z kontekstu.
Ap 3, 14-19 napisał(a):
Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: [...] Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. [...] Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!

Apokalipsy św. Jana nie należy poza tym pojmować zbyt dosłownie.

الوـس napisał(a):
Posługuję się siatką pojęciową adekwatną do badanego tematu.

W zasadzie ma Pan rację.

الوـس napisał(a):
Konkretnie.

الوـس napisał(a):
Skoro nie jest za żadnym to znaczy, że jest przyjezdną pizdą, w sensie słoikiem.


الوـس napisał(a):
To znaczy, że miłuje i ogląda tylko ten klub, zaś z pozostałymi klubami pozostaje w innych stosunkach i odpowiednio do rodzaju tej relacji zachowuje się wobec nich.

Dziękuję bardzo.

Primo, jeżeli Bóg byłby za jakimś klubem, to, korzystając z Pańskiej definicji, przeczyłoby to Jego omniprezencji (dogmatowi), która została już przez Pana przywołana - Bóg nie może czegoś nie oglądać.
Secundo, przeczyłoby to nieskończonej miłości Boga (również dogmatowi) - Bóg umiłował każdego człowieka do końca.
Tertio, tudzież Pańskie rozważania z 1.1 oraz 1.2 zd. 2. stoją w sprzeczności z nieskończoną miłością Boga.

Z tego zatem dobitnie wynika, że przy Pańskiej definicji bycia ... Bóg nie może być ... (chyba że będziemy korzystać z logiki parakonsystentnej, ale Pan stosował dowód nie wprost tudzież ja się na jej stosowanie nie zgodzę). Mam nadzieję, że rozjaśniłem wątpliwości.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 12:35
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]
الوـس napisał(a):
Ap 3,15-16

Wyjęte z kontekstu.
Ap 3, 14-19 napisał(a):
Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: [...] Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. [...] Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!

Apokalipsy św. Jana nie należy poza tym pojmować zbyt dosłownie.


Czekam zatem na ten kontekst, bo nadal nie wynika z powyższego cytatu, co przedpiszca ma na myśli.


Tomasz von Habsburg napisał(a):
Primo, jeżeli Bóg byłby za jakimś klubem, to, korzystając z Pańskiej definicji, przeczyłoby to Jego omniprezencji (dogmatowi), która została już przez Pana przywołana - Bóg nie może czegoś nie oglądać.


Jest różnica między oglądać, a widzieć. Moim zdaniem z omniprezencji nie wynika, że Bóg wszystko ogląda. Z tego wynika fakt, że wszystko widzi.

Przejdźmy zatem do różnicy między oglądaniem a widzeniem. Jeżeli prowadzę samochód po drodze publicznej to widzę rosnące przy niej drzewa. Tak samo jak widzę samochód przed sobą. Widzę również innych uczestników ruchu, w tym rowerzystów, którym się chyba jezdnia z parkiem pomyliła. Widzę także słońce, chmury i przyciski oraz pokrętła na desce rozdzielczej. Jednakże nie oglądam tego wszystkiego. Oglądam drogę i uczestników ruchu.

Jaka to zatem różnica? Widzenie to stan niezależny od naszej woli. My coś możemy widzieć, jeżeli pojawi się to w naszym polu widzenia. Oglądanie nieodmiennie wiąże się z wolą osoby, która ogląda. Oglądając jesteśmy intelektualnie zaangażowani w to, co widzimy. Wzbudza to nasze reakcje i dostosowujemy swoje zachowania i oczekiwania do tego, co oglądamy.

Wracając do tematu Boga. Nie wątpię w to, że Bóg widzi jak żydki grają. Ale o ile nie grają derby to Bóg tego nie ogląda.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Secundo, przeczyłoby to nieskończonej miłości Boga (również dogmatowi) - Bóg umiłował każdego człowieka do końca.


To tak jak z grzesznikami. Bóg kocha grzeszników ale nie pochwala grzechu. A zatem Bóg może kochać żydów z kraksy (czego ja nie rozumiem, ale jestem tylko człowiekiem) ale nie pochwala bycia pasiastym. Można nawet zastanawiać się, czy Bóg nie powinien więcej ich kochać i okazywać im współczucia, że zostali pasiakami, ale nie zmienia to faktu, że nijak Bóg pasiasty być nie może.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 13:14
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Czekam zatem na ten kontekst, bo nadal nie wynika z powyższego cytatu, co przedpiszca ma na myśli.

Tamten fragment odnosił się do wiary wiernych Kościoła w Laodycei, a nie do kibicowania klubom piłkarskim powodującym podziały.

الوـس napisał(a):
Jest różnica między oglądać, a widzieć. Moim zdaniem z omniprezencji nie wynika, że Bóg wszystko ogląda. Z tego wynika fakt, że wszystko widzi.

Chce Pan Bogu odmówić woli troszczenia się o swoje dzieci poprzez interesowanie się każdą chwilą ich życia? Przecież z miłości wynika chęć troszczenia się, a Bóg jest nieskończoną miłością.

الوـس napisał(a):
To tak jak z grzesznikami. Bóg kocha grzeszników ale nie pochwala grzechu. A zatem Bóg może kochać żydów z kraksy (czego ja nie rozumiem, ale jestem tylko człowiekiem) ale nie pochwala bycia pasiastym. Można nawet zastanawiać się, czy Bóg nie powinien więcej ich kochać i okazywać im współczucia, że zostali pasiakami, ale nie zmienia to faktu, że nijak Bóg pasiasty być nie może.

Abstrahując od tego, czy kibicowanie owemu klubowi jest grzechem, czy też nie, ja miałem na myśli tą część Pańskiej definicji "[...] zaś z pozostałymi klubami pozostaje w innych stosunkach i odpowiednio do rodzaju tej relacji zachowuje się wobec nich" - Bóg ma nienawidzić jakiegoś człowieka, dlatego że kibicuje konkurencyjnemu klubowi?
Miłość okazywana przez Boga każdemu człowiekowi jest nieskończona - każdy został umiłowany "do końca"; niemożliwe jest porównywanie, że Bóg kocha kogoś mniej lub więcej.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 13:30
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]
الوـس napisał(a):
Czekam zatem na ten kontekst, bo nadal nie wynika z powyższego cytatu, co przedpiszca ma na myśli.

Tamten fragment odnosił się do wiary wiernych Kościoła w Laodycei, a nie do kibicowania klubom piłkarskim powodującym podziały.


Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać go w sytuacji podobnej. Już przecież Hegel twierdził, że wydarzenia i postaci historyczne pojawiają się dwukrotnie.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
Jest różnica między oglądać, a widzieć. Moim zdaniem z omniprezencji nie wynika, że Bóg wszystko ogląda. Z tego wynika fakt, że wszystko widzi.

Chce Pan Bogu odmówić woli troszczenia się o swoje dzieci poprzez interesowanie się każdą chwilą ich życia? Przecież z miłości wynika chęć troszczenia się, a Bóg jest nieskończoną miłością.


Naprawdę moim zdaniem Bóg ma lepsze rzeczy do roboty niż oglądanie wszystkiego przez cały czas.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
To tak jak z grzesznikami. Bóg kocha grzeszników ale nie pochwala grzechu. A zatem Bóg może kochać żydów z kraksy (czego ja nie rozumiem, ale jestem tylko człowiekiem) ale nie pochwala bycia pasiastym. Można nawet zastanawiać się, czy Bóg nie powinien więcej ich kochać i okazywać im współczucia, że zostali pasiakami, ale nie zmienia to faktu, że nijak Bóg pasiasty być nie może.

Abstrahując od tego, czy kibicowanie owemu klubowi jest grzechem, czy też nie, ja miałem na myśli tą część Pańskiej definicji "[...] zaś z pozostałymi klubami pozostaje w innych stosunkach i odpowiednio do rodzaju tej relacji zachowuje się wobec nich" - Bóg ma nienawidzić jakiegoś człowieka, dlatego że kibicuje konkurencyjnemu klubowi?


A rozróżniasz klub od kibiców? Bóg może kochać tych biednych kraksiarzy, ale nie kocha ich klubu. Tak jak Bóg kocha pedofilów a nienawidzi pedofilii.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 13:51
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać go w sytuacji podobnej.

Przeszkodą jest to, że fanatyczne "popieranie" jakiegoś klubu piłkarskiego nie jest obiektywnie dobre.

الوـس napisał(a):
Już przecież Hegel twierdził, że wydarzenia i postaci historyczne pojawiają się dwukrotnie.

Różne rzeczy ludzie twierdzą, a niekoniecznie musi być to prawdziwe.

الوـس napisał(a):
Naprawdę moim zdaniem Bóg ma lepsze rzeczy do roboty niż oglądanie wszystkiego przez cały czas.

A omnipotencja i ponadczasowość Boga?

الوـس napisał(a):
A rozróżniasz klub od kibiców? Bóg może kochać tych biednych kraksiarzy, ale nie kocha ich klubu. Tak jak Bóg kocha pedofilów a nienawidzi pedofilii.

SJP PWN - klub napisał(a):
klub
1. «organizacja skupiająca ludzi określonego środowiska, zawodu lub o określonych zainteresowaniach»

Primo, Bóg nie nienawidzi.
Secundo, na klub składają się ludzie - nienawidząc klubu, nienawidzi się ludzi.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 14:02
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
Naprawdę moim zdaniem Bóg ma lepsze rzeczy do roboty niż oglądanie wszystkiego przez cały czas.

A omnipotencja i ponadczasowość Boga?


Omnipotencja pozwala Bogu wybierać sobie co ma ochotę oglądać ;-)

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
A rozróżniasz klub od kibiców? Bóg może kochać tych biednych kraksiarzy, ale nie kocha ich klubu. Tak jak Bóg kocha pedofilów a nienawidzi pedofilii.

SJP PWN - klub napisał(a):
klub
1. «organizacja skupiająca ludzi określonego środowiska, zawodu lub o określonych zainteresowaniach»

Primo, Bóg nie nienawidzi.
Secundo, na klub składają się ludzie - nienawidząc klubu, nienawidzi się ludzi.


W sumie racja. Bóg musi nienawidzieć kraksiarzy. Inne rozwiązanie byłoby bez sensu.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 14:09
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Omnipotencja pozwala Bogu wybierać sobie co ma ochotę oglądać ;-)

W zasadzie sugerowanie, że Bóg ogląda, to przypisywanie Bogu cechy człowieka grzesznego (niedoskonałego).

الوـس napisał(a):
W sumie racja. Bóg musi nienawidzieć kraksiarzy. Inne rozwiązanie byłoby bez sensu.

Ale Bóg miłuje wszystko. Bez wytłumaczenia jestem w stanie przyjąć (pod względem naukowym, teologicznym) tylko dogmaty zaczerpnięte z Objawienia.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 14:26
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]
الوـس napisał(a):
Omnipotencja pozwala Bogu wybierać sobie co ma ochotę oglądać ;-)

W zasadzie sugerowanie, że Bóg ogląda, to przypisywanie Bogu cechy człowieka grzesznego (niedoskonałego).


W zasadzie sugerowanie, że Bóg robi cokolwiek, to przypisywanie Bogu cechy człowieka, bo większość z tego co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić robią też ludzie.

Oprócz tego trzeba też zauważyć, że zgodnie z pierwszymi ustępami Starego Testamentu człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Czyli zatem podziela z tymże Bogiem pewne cechy. Kto zatem ma arbitralnie decydować, które podziela a które nie? Czy zatem Bóg widzi (bo ludzie też widzą) a nie je (chociaż ludzie jedzą)? A może odwrotnie? Bóg wcale nie widzi tylko posługuje się zmysłem węchu i słuchu oraz ma jakiś inny zmysł, którego nie mają ludzie?

Wreszcie, takie uciekanie od tego, że Bóg pod żadnym pozorem nie może robić tego co ludzie to stanowisko typowe dla islamu. W teologii islamu Bóg jest tak dalece transcendentny i abstrakcyjny dla ludzkiego umysłu, że nie można o nim orzec praktycznie niczego.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
W sumie racja. Bóg musi nienawidzieć kraksiarzy. Inne rozwiązanie byłoby bez sensu.

Ale Bóg miłuje wszystko. Bez wytłumaczenia jestem w stanie przyjąć (pod względem naukowym, teologicznym) tylko dogmaty zaczerpnięte z Objawienia.


Bóg nie może miłować kraksiarzy. Gdyby tak było, to by nie zorganizował masowej depasyzacji Krakowa (a także całej Polski) w latach 1939-1944.

Wreszcie sam Nowy Testament nam sugeruje co mamy myśleć o kraksiarzach. Bo Ewangeliach występuje Herod Antypas, a nie Herod Antywisła.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 14:36
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
W zasadzie sugerowanie, że Bóg robi cokolwiek, to przypisywanie Bogu cechy człowieka, bo większość z tego co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić robią też ludzie.

Nie doczytał Pan do końca. Miałem na myśli cechy człowieka grzesznego - ograniczenia, które człowiek sam na siebie nałożył, nie Bóg.

Poza tym:
SJP PWN - oglądać napisał(a):
oglądać
1. «przypatrywać się komuś lub czemuś dokładnie»
2. «zapoznawać się z czymś, patrząc na to»
3. «spotykać kogoś»


الوـس napisał(a):
Bóg nie może miłować kraksiarzy. Gdyby tak było, to by nie zorganizował masowej depasyzacji Krakowa (a także całej Polski) w latach 1939-1944.

Bóg nie jest odpowiedzialny za zło, a zabójstwo człowieka obiektywnie nim jest.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Post 1 sty 2018, 14:47
الوـس Avatar użytkownika
sędzia

Posty: 2733
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
[justify]
الوـس napisał(a):
W zasadzie sugerowanie, że Bóg robi cokolwiek, to przypisywanie Bogu cechy człowieka, bo większość z tego co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić robią też ludzie.

Nie doczytał Pan do końca. Miałem na myśli cechy człowieka grzesznego - ograniczenia, które człowiek sam na siebie nałożył, nie Bóg.


Skoro zatem człowiek je, i nie stanowi to grzechu, to czy Bóg jest? A skoro człowiek je, to także musi się wypróżniać. Czy zatem Bóg się wypróżnia?

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Poza tym:
SJP PWN - oglądać napisał(a):
oglądać
1. «przypatrywać się komuś lub czemuś dokładnie»
2. «zapoznawać się z czymś, patrząc na to»
3. «spotykać kogoś»


No właśnie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie przypatruje się dokładnie jak żydki grają.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
الوـس napisał(a):
Bóg nie może miłować kraksiarzy. Gdyby tak było, to by nie zorganizował masowej depasyzacji Krakowa (a także całej Polski) w latach 1939-1944.

Bóg nie jest odpowiedzialny za zło, a zabójstwo człowieka obiektywnie nim jest.


Nie zaliczyłbym kibiców sraxy do gatunku ludzkiego.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Post 1 sty 2018, 15:04
Tomasz von Habsburg Avatar użytkownika
Marszałek Dworu

Posty: 1175
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

الوـس napisał(a):
Skoro zatem człowiek je, i nie stanowi to grzechu, to czy Bóg jest? A skoro człowiek je, to także musi się wypróżniać. Czy zatem Bóg się wypróżnia?

Miałem napisać w nawiasie "niedoskonałego". :(

الوـس napisał(a):
Nie zaliczyłbym kibiców sraxy do gatunku ludzkiego.

Na tym się chyba skończy ten wątek naszej dysputy.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Karczma Pod Złotym Jednorożcem