Strona główna forum Wspólnota Korony Ebruzów Królestwo Elderlandu Społeczeństwo Elderlandu Sprawy Królestwa i Zagranica Elderland gospodarką centralnie sterowaną

Elderland gospodarką centralnie sterowaną

Centrum dyskusji o sprawach wszelakich z kraju i zagranicy.


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Myślę, że większość obywateli Królestwa Elderlandu, którzy są zarazem obywatelami Królestwa Dreamlandu traktuje Elderland jako swoistą piaskownicę i poświęca jej trochę mniej czasu. Skutkiem czego w tym państwie trudno stworzyć mnogość przedsiębiorstw wymaganych do istnienia gospodarki wolnorynkowej.
Korzystając z tego faktu, chciałbym wysunąć propozycję do rozpatrzenia przez wszystkich obywateli Wspólnoty Korony Ebruzów, ale też Szanownych Gości. Moglibyśmy uczynić z Elderlandu gospodarkę centralnie sterowaną, która eksportowałaby wyprodukowane produkty do Królestwa Dreamlandu (później to może zostać rozszerzone), napędzając przy tym tamtejszą gospodarkę przez konkurowanie z istniejącymi tam przedsiębiorstwami.

Jeżeli władcy prowincji i innych jednostek administracyjnych wyrażą zgodę, moglibyśmy podzielić produkcję na prowincję, które by ze sobą również konkurowały. Wtedy potrzebny byłby organ państwowy, który by się zajmował ustalaniem minimalnej ceny i innymi sprawami. Może to być orga. istniejący albo zupełnie nowy, stworzony specjalnie do tego celu.
Do produkcji jest wymagana infrastruktura i robotnicy, więc potrzebne jest zaangażowanie, planowanie i inwestowanie, co może zwiększyć aktywność w Królestwie i przyciągnąć nowych mieszkańców.

Jest to narazie sam projekt, częścią prawną zajmiemy się, gdy ten pomysł uzyska dobry odzew i pozytywną opinię władz państwowych.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12518
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Zanim odniosę się do tego zarysu chciałbym poznać jakiś konkretny przykład funkcjonowania tego w praktyce.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt
Lord Strażnik Koronny

Oskar ben Grozny Witt Avatar użytkownika
Premier Rządu Królewskiego

Posty: 903
Lokalizacja: Unia Saudadzka, Alhambra
Numer GG: 42085982
Herb:

Hmm, problem będzie napewno z samą chęcią kupowania od KE. "Po co kupować jakieś produkty z Elderlandu skoro i tak nic nie dadzą" czy coś w tym stylu.

Zgodnie z pana propozycją, kapitalistyczny Dreamland brałby od "niewolniczego" Elderlandu wszystkie produkty, wyroby co by znaczyło dla Dreamlandu 100% importu 0% eksportu.
Choć chyba nie ma to za bardzo znaczenia skoro oba Królestwa mają tą samą jednostkę monetarną. Rozumiem zamysł "rozruszania" gospodarki.

Ciekawi mnie jednak jakby wyglądał proces produkcji. Publikujemy post, że coś się tam tworzy? Zatrudniamy pracowników, których i tak nie będzie wielu?
Obrazek
Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Furland Gold Company i Furlandzka Grupa Energetyczna zajmują się wydobyciem metali i węgla. Wystarczy jeszcze huta i będziemy mieli stal. Stal jest wymagana do produkcji statków - statki produkują ZZ Bombardier i jakaś inna stocznia. Statki są wymagane do połowu ryb. Księstwo Skytji wyławia martwe dorsze, a może zaraz zaczniemy łowienie łososia sausadzkiego, który będzie jedzony przez robotników i innych ludzi. Statki Bombardiera są potrzebne do ochrony Dreamlandu i Elderlandu - armie obu państw będą ich potrzebowały. Stal może też produkować Elderland - będzie starał się sprzedać jej jak najwięcej, ale musi uważać na ceny - zbyt wysokie to mały popyt i szansa dla konkurencji ze strony dreamlandzkiej huty, a zbyt małe to za mały zysk.
Można stworzyć wiele podobnych łańcuchów.

Kwestię systemu elektronicznego mogę spróbować rozwiązać, KSI musi mi tylko udostępnić witrynę i bazę danych.

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Zgodnie z pana propozycją, kapitalistyczny Dreamland brałby od "niewolniczego" Elderlandu wszystkie produkty, wyroby co by znaczyło dla Dreamlandu 100% importu 0% eksportu.

Elderland może eksportować dobrą, których w Elderlandzie nie ma - jak samochody Dreamcar, łosoś sausadzki.

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Ciekawi mnie jednak jakby wyglądał proces produkcji. Publikujemy post, że coś się tam tworzy? Zatrudniamy pracowników, których i tak nie będzie wielu?

Na początku post, a później może system. Robotnicy będą zatrudniani, ale w inny sposób - będą się rekrutowali spośród mieszkańców Królestwa, których nie ma na forum; to zabieg narracyjny. Będą oni mieli specjalny fundusz, na który będzie przelewamy ich dochód.

(-) sir Tomasz von Habsburg

Oskar ben Grozny Witt Avatar użytkownika
Premier Rządu Królewskiego

Posty: 903
Lokalizacja: Unia Saudadzka, Alhambra
Numer GG: 42085982
Herb:

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Elderland może eksportować dobrą, których w Elderlandzie nie ma - jak samochody Dreamcar, łosoś sausadzki.

Nie za bardzo rozumiem zdania... To chyba powinno wyglądać tak:
Dreamland może eksportować dobrą (??), których w Elderlandzie nie ma - jak samochody Dreamcar, łosoś saudadzki.

Odniosę się tylko do Dreamcarów. Eksport samochodów do Elderlandu jest bezcelowy. Nikt z Elderlandu nie będzie chciał ich kupować, chyba że chodzi o fundowanie przez firmę swoim pracownikom środka lokomocji. W końcu chodzi tu o jak największe napędzenie obrotu pieniądza.

Tomasz von Habsburg napisał(a):
Na początku post, a później może system.


Mam pomysł na system. Dokładniej - administrator systemu wprowadzałby dane z czasem produkcji, typem produktu.
Wyświetlałby się "pasek postępu" ile do końca czasu pozostało. Opcja wglądu byłaby dostępna dla każdego obywatela:
Obrazek
Obrazek
Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Dreamland może eksportować dobrą (??), których w Elderlandzie nie ma - jak samochody Dreamcar, łosoś saudadzki.

Autokorekta. Piszę z telefonu. Chciałem, by to słowo brzmiało dobra.

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Odniosę się tylko do Dreamcarów. Eksport samochodów do Elderlandu jest bezcelowy. Nikt z Elderlandu nie będzie chciał ich kupować, chyba że chodzi o fundowanie przez firmę swoim pracownikom środka lokomocji. W końcu chodzi tu o jak największe napędzenie obrotu pieniądza.

Stworzylibyśmy założenie, że w Elderlandzie robotnik bez samochodu nie chce pracować. Na obywateli istniejących naprawdę nie możemy liczyć, ponieważ nie mają wymiernej korzyści z posiadania samochodów.
O tym problemie napiszę osobony artykuł.

Oskar ben Grozny Wittt napisał(a):
Wyświetlałby się "pasek postępu" ile do końca czasu pozostało. Opcja wglądu byłaby dostępna dla każdego obywatela

Myślę, że narazie Elderland ma na tyle mało obywateli, że każdy z nich posiada jednostkę administracyjną, a już na pewno ma ową w Dreamlandzie lub prowadzi tam przedsiębiorstwo.
Myślę, że pomysł z paskiem postępu jest dobry, ale czas prodykcji powinien chyba zależeć od stopnia rozbudowania infrastruktury w jednostce administracyjnej (lub jej części; Dreamcar należący do Szanownego Pana jest ulokowany w Koppenbergu i chyba posiada jakieś ziemie).

(-) sir Tomasz von Habsburg

Oskar ben Grozny Witt Avatar użytkownika
Premier Rządu Królewskiego

Posty: 903
Lokalizacja: Unia Saudadzka, Alhambra
Numer GG: 42085982
Herb:

Otrzymuje pan ode mnie aprobatę (chociaż i tak ona nic nie znaczy :P)

Podoba mi się pomysł. Czekam na artykuł, w którym opisze pan wszystkie szczegóły w raz z realizacją i stopniowym wprowadzaniem tego do KD-KE.

Bardzo proszę również innych mieszkańców KD-KE o wypowiedzenie się w tym wątku na temat tego przedsięwzięcia.
Obrazek
Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Otrzymuje pan ode mnie aprobatę (chociaż i tak ona nic nie znaczy :P)

Jest Pan właścicielem koncernu Dreamozbyt, Dreamcar i burgrabią Koppenbergu, więc z pozycji proponowanego systemu gospodarczego jest Pan bardzo ważny.

Oskar ben Grozny Witt napisał(a):
Podoba mi się pomysł. Czekam na artykuł, w którym opisze pan wszystkie szczegóły w raz z realizacją i stopniowym wprowadzaniem tego do KD-KE.

Z tym pozwolę sobie poczekać do czasu, gdy zabiorą głos też inne osoby. One też mogą mieć wspaniałe pomysły!

Oskar ben Grozny Wittt napisał(a):
Bardzo proszę również innych mieszkańców KD-KE o wypowiedzenie się w tym wątku na temat tego przedsięwzięcia.

Do tego wniosku oczywiście się przyłączam.

(-) sir Tomasz von Habsburg

ABW Avatar użytkownika
minister

Posty: 825
Lokalizacja: Eskalibur (Luindor)
Numer GG: 47635658
Herb:

Panie Tomaszu, swego czasu JE Michał Yaqu pracowal nad systemem gospodarczym kiedy byłem Premierem istniał taki zamknięty wątek apropo tego systemu. Jak zawsze nie rozwinęło się to w znaczący sposób.

Jeśli dobrze pamiętam ja też miałem jakąś wizję na taki system i zgłaszałem sugestie Panu Michałowi. Poniższe zdania może coś Panu podpowiedzą. Dotyczyć one będą na arzie ogólnie wątku o gospodarce jednego państwa.

Jak zapewne Pan wie system gospodarczy w mikronacji nie może być takim systemem jak w rzeczywistości, a właściwie musi być oparty na planowaniu, więc, że gospodarka winna być planowana to strzał w dziesiątkę.

Załóżmy dobrym sposobem na rozwój jest budowanie domów. Mamy działki i domy, ale to, że kupujemy działki, albo budujemy domy to na arzie czysta narracja, a więc potrzebne do budowy domów są:

- beton lub stalowy szkielet (zależy co przyjmiemy)
- cegły
- okna
- inne elementy

Najważniejsza jest jednak wykonana praca, czyli potrzebni są robotnicy. Dobra byłaby Izba Pracownicza i czy do budowy domu czy innych przedzięwzięć potrzebni byliby pracownicy. Izba pracownicza byłaby własnościa państwa. Byłaby rozwiązaniem na brak zasobów demograficznych i każde nasze działanie wykonywane byłoby przez "systemowych" pracowników. W ogóle te moje posty pewnie gdzieś są i musiałbym zwrócić się do odpowiednich osób o dostęp do tej zawartości i wyjaśnić w całości mój zamysł.

Ogólnie np. każdy mieszkaniec KD i KE miałby obowiązek zameldowania i jeśli budowałby dom to Bombardier lub inna firma budowlana zyskiwałaby na tym i tym samym byłaby wskaźnikiem jakiegoś rozwoju, a później odprowadzałaby jakiś symboliczny podatek.
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Posty: 376
Lokalizacja: Eskalibur (Luindor)
Numer GG: 1003737

ABW napisał(a):
Panie Tomaszu, swego czasu JE Michał Yaqu pracowal nad systemem gospodarczym kiedy byłem Premierem istniał taki zamknięty wątek apropo tego systemu. Jak zawsze nie rozwinęło się to w znaczący sposób...


Skoro zostałem wywołany do tablicy "powiem" tak... System gospodarczy w wyżej wymienionym kształcie nie ma prawa bytu bo po co kupować coś co jest nam po prostu niepotrzebne, bo po co mi samochód który będzie tylko "widniał" na forum. Jak już coś robić to coś co ma sens.
W Królestwie Dreamlandu już kilka razy podchodziłem do tematu systemu gospodarczego i zawsze kończyło się na początkowym entuzjazmie a jak zaczynało się "programowanie" to czekałem dni, tygodnie na materiały i jakiekolwiek decyzje przez co mnie osobiście trafiało bo przecież ja nie będę poświęcał swojego czasu by się prosić o robotę i pomoc z materiałami.
Spytam tak... ile osób tutaj (w tym wątku) jest co potrafi programować i ile osób jest co im się chce (niekoniecznie potrafiących programować) które są gotowe poświęcić swój czas prywatny by się spotkać (powiedzmy spotkania cykliczne co sobotę/niedzielę na forum) aby zrobić burzę mózgu i pchać ten projekt do przodu. Bo napisać kodu nawet w d... to nie jest filozofia bo można go poprawić tylko muszą być ludzie co będą ciągnąć projekt.

Co do samej gospodarki należy stworzyć popyt i podaż czy jak to się nazywam... zawsze byłem z tego słaby ;)
Ja to widzę tak:
1. Robimy ustawy co wywalają wszystkich jak leci na zbity ryj... ludzi i firmy z KE
2. Jeśli ktoś chce się wprowadzić do Królestwa Elderlandu musi kupić działkę i wybudować dom
3. Jeżeli ktoś chce mieć firmę musi kupić działkę i postawić budynek firmy, fabrykę itp

Każdy budynek kosztuje (odgórnie określa ustawa):
1. Dom (do mieszkania) 100 drewna / 100 kamienia / 100 stali
2. Siedziba firmy (do pierdzenia w stołek) 100 drewna / 200 kamienia / 100 stali
3. Fabryka (do produkowania) 200 drewna / 200 kamienia / 300 stali

Mamy zapotrzebowanie teraz skąd surowce:
1. Otwieramy państwowy tartak (po 1 sztuce bez konkurencji, monopol bo po H się rozdrabniać)
2. Otwieramy państwowy kamieniołom
3. Otwieramy państwową hutę

Jak wygląda produkcja na przykładzie tartaku:
1. Wybierany jest jednoosobowy zarząd (zwany dalej prezesem) przez organ państwowy
2. Prezes ma odgórną ilość kasy na inwestycje np 100.000 D i ani grosza więcej, a nie że to będzie studnia bez dna, braknie to zrobi się krach na giełdzie czy coś ;p
3. Tartak produkuje domyślnie np. 100 drewna na dobę
4. Produkcję zwiększamy kupując przez tartak lasy (mapa miasta i każde miasto ma np. 20 pól z czego jest ustalone ile pól pod lasy, ile pod domy itd), każde kupione pole "lasu" podnosi produkcję o np. 100 drewna (kasa leci z tartaku do miast i jest ruch kasy)
5. Surowce wystawiane są na giełdzie, z której kupują je osoby chcące postawić dom/firmę/fabrykę (cena zależna od ilości surowców na rynku)

Już jest jakiś ruch i narzucone zapotrzebowanie... później to można rozwijać o przekształcenie tartaku w spółkę akcyjną i handel akcjami, a kto kupi 51% akcji staje się nowym właścicielem i sobie rządzi tartakiem

Budowa gazety i zakaz jej wydania do póki nie kupi się np. 500 drewna (potrzebnego na papier do nakładu)

Do tego jakieś sytuacje losowe, że dom komuś rozwaliło itp itd i znowu musi wydać kasę... atak obcych, budowa przez miasto drogi, kolei, remonty itp itd

Tylko tu trzeba odgórnie narzucić regulacje ile ma kosztować budowa domu, działki z lasem, kamieniem itd

Chyba tyle co chciałem napisać :D Papa pozdrów krewnych
(-) Michał wicehrabia Yaqu
Nieobecność od 22 IX 2017 do odwołania

Niezwyciężeni

Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12518
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Centralne sterowanie gospodarką wirtualną ma zasadniczą wadę - wymaga ogromu planowania odgórnego, co powoduje, że system tak konstruowany narażany jest na ryzyko zapaści wskutek różnego rodzaju błędów, np. uchybień lub pominięcia czegoś w całej konstrukcji. By Was zniechęcić do centralnego zarządzania gospodarką wystarczy Wam przypomnieć, że tak funkcjonowała gospodarka PRL - mimo całych rzesz planistów wszystko nie szło tak jak powinno, co ostatecznie doprowadziło do upadku takiego systemu gospodarczego. Odradzam więc myślenie o centralnym systemie w państwie, w którym aktywnych jest 5-7 obywateli. Nikt nie zaplanuje i nie zaprogramuje hut, tartaków, domów, akcji, giełd itd. dla tylu osób i z wykorzystaniem talentów informatycznych tylu osób. Nakłady budowy systemu centralnie sterowanego przy dodatkowym ryzyku pomyłek będą tak duże do potencjalnych efektów, że szkoda sobie tym zawracać głowy. Jeżeli chcecie budować system to róbcie to w sposób inteligentny i spójny z systemem polityczno-społecznym Elderlandu. Co mam na myśli mówiąc o sposobie inteligentnym - to znaczy takim, który skupia się na tym, jak mogą przepływać dobra i pieniądze, a nie jakie to są dobra i pieniądze. Zamiast wymieniać tartaki, huty i inne duperele i w ten sposób sklecać system gospodarczy (centralnie) zajmijcie się myśleniem jak działa gospodarka w danym ustroju. System gospodarczy Elderlandu ma być docelowo systemem feudalno-korporacyjnym. Należy więc wykorzystać cechy takiego ustroju do budowy systemu informatycznego. Można to zrobić prosto poznając zwykłe pojęcia ekonomiczne (np. zakład produkcyjny, podatek, cena, produkt, rynek) i łącząc je ze sobą (jak zakład łączy się z rynkiem, jak podatek łączy się z zakładem, ceną, produktem itp.). Wtedy powstanie system, w którym można będzie tworzyć szlifierki tak samo jak zeszyty w formacie B5 :)

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt
Lord Strażnik Koronny


Posty: 376
Lokalizacja: Eskalibur (Luindor)
Numer GG: 1003737

Daniel von Witt napisał(a):
Centralne sterowanie gospodarką wirtualną ma zasadniczą wadę - wymaga ogromu planowania odgórnego, co powoduje, że system tak konstruowany narażany jest na ryzyko zapaści wskutek różnego rodzaju błędów, np. uchybień lub pominięcia czegoś w całej konstrukcji. By Was zniechęcić do centralnego zarządzania gospodarką wystarczy Wam przypomnieć, że tak funkcjonowała gospodarka PRL - mimo całych rzesz planistów wszystko nie szło tak jak powinno, co ostatecznie doprowadziło do upadku takiego systemu gospodarczego. Odradzam więc myślenie o centralnym systemie w państwie, w którym aktywnych jest 5-7 obywateli. Nikt nie zaplanuje i nie zaprogramuje hut, tartaków, domów, akcji, giełd itd. dla tylu osób i z wykorzystaniem talentów informatycznych tylu osób. Nakłady budowy systemu centralnie sterowanego przy dodatkowym ryzyku pomyłek będą tak duże do potencjalnych efektów, że szkoda sobie tym zawracać głowy. Jeżeli chcecie budować system to róbcie to w sposób inteligentny i spójny z systemem polityczno-społecznym Elderlandu. Co mam na myśli mówiąc o sposobie inteligentnym - to znaczy takim, który skupia się na tym, jak mogą przepływać dobra i pieniądze, a nie jakie to są dobra i pieniądze. Zamiast wymieniać tartaki, huty i inne duperele i w ten sposób sklecać system gospodarczy (centralnie) zajmijcie się myśleniem jak działa gospodarka w danym ustroju. System gospodarczy Elderlandu ma być docelowo systemem feudalno-korporacyjnym. Należy więc wykorzystać cechy takiego ustroju do budowy systemu informatycznego. Można to zrobić prosto poznając zwykłe pojęcia ekonomiczne (np. zakład produkcyjny, podatek, cena, produkt, rynek) i łącząc je ze sobą (jak zakład łączy się z rynkiem, jak podatek łączy się z zakładem, ceną, produktem itp.). Wtedy powstanie system, w którym można będzie tworzyć szlifierki tak samo jak zeszyty w formacie B5 :)

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt
Lord Strażnik Koronny


Przeczytałem kilka razy ten post i dalej tego nie ogarniam.
Jedyny "produkt" który widzę w KD i KE to gazety bo ktoś musiał rzeczywiście poświęcony czas realny na napisanie artykułu, który można przeczytać na sieci.
Pieniądze na opłacenie pisarzy pochodzą od sponsorów lub ze "sprzedaży" gazet i tu rzeczywiście widzę jakieś ruchy gospodarcze.

Cała reszta wg mnie to lipa, którą nie wiem jak dotknąć.
Wspomniane wyżej zakłady produkcyjne, które produkują "powietrze" którego nikt nie kupuje bo po co skoro jest za darmo.
(-) Michał wicehrabia Yaqu
Nieobecność od 22 IX 2017 do odwołania

Niezwyciężeni

الوـس Avatar użytkownika
Prezes Sądu Królestwa

Posty: 2151
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Gospodarka PRL poskładała się z powodu sankcji, a nie jak mylnie twierdzisz z powodu planowania centralnego. Gdyby teraz nałożyć na Polskę sankcje typ też by był kryzys.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12518
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Michal Yaqu napisał(a):
Przeczytałem kilka razy ten post i dalej tego nie ogarniam.

W skrócie - prosty system informatyczny, ale bardzo chłonny i dający pole do wyobraźni dla użytkowników to taki, który umożliwi założenie zakładu przemysłowego, gospodarstwa rolnego, itp. o dowolnym profilu działalności. Dany zakład powinien skądś czerpać zasoby, przetwarzać je i tworzyć produkty. Oznacza to, że program powinien zapewniać - kupowanie zasobów (praca i materiały), przetwarzanie zasobów (algorytm "przetwórczy" zasobów zależny od ich liczby <złożoności> i rodzaju zakładu) i magazynowanie produktów (przetwarzanie kończy się wyprodukowaniem i złożeniem produktu na zapas). W dalszej kolejności - system umożliwiałby np. zawieranie umów, czyli produkt z fazy przetwarzania zasobów leciałby nie do magazynu tylko od razu do kontrahenta. Tamten robiłby z nim to samo (przetwarzanie zasobów).

System ma więc ogarniać w zasadzie tylko dwie fazy:

1. Kupowanie/sprzedawanie ---> 2. Przetwarzanie zasobów ---> 3. Sprzedawanie/kupowanie

Faza 1 i 3 to jedna i ta sama. Nie ważne jest więc co to za zasoby i jakie są produkty. Ważne jest, aby system ogarniał, że może to być cokolwiek, trzeba to kupić, sprzedać i przetworzyć. Tyle.

Na tej zasadzie można stworzyć wszystko, co się tylko zechce.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Właśnie taki system, jaki zaproponował JE Daniel von Witt zamierzam zrobić.

Centralne planowanie chciałem zaproponować, by nie musiała istnieć zbyt duża ilość państwowych instytucji produkujących i tak na rzecz jednostki administracyjnej - biurokracja nie jest potrzebna. :) Zapotrzebowanie na dany produkt byłoby obliczane przez algorytm.

Chciałbym też krótko wyjaśnić, w jaki sposób zamierzam budować popyt na dany produkt.
Otóż całość byłaby oparta na założeniu, że w danej jednostce administracyjnej (oprócz realnych mikronautów) istnieliby też mieszkańcy narracyjni. Do życia i płacenia podatków potrzebują mieć zapewnione jakieś produkty (np. jabłka), a zarządca danej jednostki adminostracyjnej musiałby te potrzeby zapewnić, by ludzie byli szczęśliwi (inaczej zostanie zdjęty z urzędu) i jednostka osiągała zyski z podatków (im bardziej szczęśliwi, tym więcej chcą przekazać - jakież to piękne!). Zarządca nie zawsze musiałby płacić za produkty z kasy jednostki, ponieważ istniałby specjalny Fundusz Robotniczy danej jednostki, do którego producenci wpłacaliby wynagrodzenie za pracę. Populacja jednostki by ciągle wzrastała i cały proces by się kontynuował.

Mam również pomysł zmuszenia posiadaczy przedsiębiorstw do zatrudniania pracowników (realnych mikronautów) zarządzających danym oddziałem poprzez zwiększanie czasu produkcji dla tych, którzy zarządzają zbyt dużą ilością oddziałów.

(-) sir Tomasz von Habsburg


Posty: 376
Lokalizacja: Eskalibur (Luindor)
Numer GG: 1003737

Czytam powyższe posty i mi się w głowie rodzą coraz to bardziej "chore" pomysły.
Zastanawia mnie ile osób będzie chciało brać udział w "gospodarce", dlatego ponownie zaproponuję model "trochę wymuszony" czyli... oprę się trochę na pomyśle JE Tomasz von Habsburg...
1. Dajmy każdemu obywatelowi kawałek ziemi zależnie od tytułu szlacheckiego, w ten sposób każdy będzie brał czynny udział w gospodarce i rozwijał go bo to będzie dla niego pieniądz.
2. Na w/w terenie mieszkają obywatele "narracyjni", który co miesiąc na konto właściciela ziem wpłacają opłatę za zajmowanie jego terenu. Opłata zależy od ilości mieszkańców, ich zadowolenia i jeszcze jakiś wskaźników, których teraz nie mam weny wymyślać.
3. Wskaźniki a co za tym pieniądze wpływające na konto właściciela ziem można podnosić produkując lub kupując różnego rodzaju dobra, które będą wymagane przez obywateli narracyjnych
4. Dobra to np. kategoria "dobra luksusowe" + 10% do płaconego czynszu, "pożywienie" + 25% do przyrostu mieszkańców itd
5. Dobra można produkować jakie się chce korzystając z "generatora" czyli... tworze produkt który nazywam turbobulgulator; następnie zaznaczam z rozwijanej listy co ma dawać np. +500% więcej czynszu przez 24h; specjalny algorytm wylicza koszt i czas produkcji dobra; następnie dobro trafia go magazynu właściciela fabryki skąd można je sprzedać lub aktywować na określony czas
(-) Michał wicehrabia Yaqu
Nieobecność od 22 IX 2017 do odwołania

Niezwyciężeni

الوـس Avatar użytkownika
Prezes Sądu Królestwa

Posty: 2151
Lokalizacja: Tauzen
Herb:

Michal Yaqu napisał(a):
turbobulgulator


<3
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎


Posty: 775
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru), Elder (Marchia Metropolitalna, Królestwo Elderlandu)
Herb:

Proponowany przez Pana Yaqu system wyeliminowałby w produkcji pośredników (przedsiębiorstwa specjalizujące się w konkretnej dziedzinie). Wpisywałoby się to w feudalną wizję Królestwa Elderlandu, ale zupełnie by nie pasowało do Królestwa Dreamlandu. Poza tym tytuły szlacheckie w Dreamldzie są/powinny być przyznawane dwa razy do roku (w Świeto Krolestwa i w Święto Urodzin JKM) - więc produkcja wzrastałaby skokowo, a nowi obywatele musieliby dosyć dużo czekać na rozpoczęcie życia goapodarczego. Instytucje dóbr luksusowych moglibyśmy zaadaptować też do przedsiębiorstw po zmienieniu nazwy.

(-) sir Tomasz von Habsburg


Powrót do Sprawy Królestwa i Zagranica