Strona główna forum Wspólnota Korony Ebruzów Królestwo Elderlandu Społeczeństwo Elderlandu Sprawy Królestwa i Zagranica Czy leci z nami Królowa?

Czy leci z nami Królowa?

Centrum dyskusji o sprawach wszelakich z kraju i zagranicy.

Post 13 lis 2017, 16:01

Posty: 443
Numer GG: 62994040

Czy Królowa mogłaby znaleźć chwilę i wytłumaczyć, w jaki sposób doszło do tego? I może zechce zainteresować się tym? Wygląda na to, a właściwie nie wygląda, tylko tak jest, że Daniel von Witt w imieniu Waszej Królewskiej Mości przeforsował ideę lokacji IV Rzeszy na Vaarlandzie obok RON wbrew woli mieszkańców RON i wbrew prawu międzynarodowemu.

Czy Królowa Elderlandu ma jakąkolwiek kontrolę nad polityką zagraniczną Królestwa Elderlandu? Będę wdzięczny za szybką odpowiedź.
- - William wicehrabia Oxlade-Chamberlain

Post 13 lis 2017, 23:33
Karolina Aleksandra Avatar użytkownika
Królowa Dreamlandu i Elderlandu

Posty: 706
Lokalizacja: Ekorre
Numer GG: 9870726
Herb:

Dziękuję za pytanie.

Karl von Himmel obserwuje forum Dreamlandu oraz Elderlandu regularnie od niemalże sierpnia. Podejrzewam, że wielu innych obywateli IV Rzeszy byłoby również zainteresowanych Oboma Królestwami. Część z nich jest zupełnie nowymi mikronautami. Odtrącanie tych wszystkich duszyczek tylko dlatego, że obrały taką kontrowersyjną drogę, jest nierozsądne i okrutne. Można, jak wspominałam w wątku wizyty von Himmela, edukować. W którymkolwiek państwie świata będą ci mikronauci w przyszłości, na pewno nie będą mogli powiedzieć, że Elderland był dla nich nieuprzejmy. I dla tych paru nowych warto podjąć trud, zwłaszcza że pan Zanik oddalił się z tego państwa, więc już nie stanowi jego większej części.

Uznanie, to swoją drogą, raczej formalność. Uznawanie, że dane państwo nie istnieje, mimo że jest, trąci nieco myszką. Znaną myszką.

Ale dziękuję za zwrócenie uwagi na kwestię lokalizacji — o tym nie wiedziałam. Zainteresuję się tym. Cała sprawa trochę zmienia pogląd na kwestię uznania i nawiązania bliższych stosunków.

(—) Karolina Aleksandra

Post 14 lis 2017, 11:25
Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12992
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Szanowny Panie Chamberlain,

polityka zagraniczna Królestwa Elderlandu jest omawiana w trójkącie Królowa-Majordom-Lord Strażnik, w tzw. Tajnej Radzie. Od niedawna uczestniczy w niej również Rektor Królewskiej Akademii Nauk. Traktat elderlandzko-niemiecki był przedmiotem debaty w Tajnej Radzie, w której Królowa może wszystko zablokować lub zaaprobować, a ja sam wiernie wykonuję każde jednoznaczne polecenie. Rzadko takie są wydawane. Królowa wybrała raczej rolę nadzorcy niż ostatecznego decydenta w każdej sprawie, chociaż w każdej chwili może tę rolę zmienić.

Królestwo Elderlandu nie jest stroną sporu o lokację IV Rzeszy Niemieckiej. Królestwo Elderlandu uznało to państwo bez względu na jego położenie, które jest decyzją władz i obywateli IV Rzeszy Niemieckiej. To oni zdecydowali, że znajdą się na Vaarlandzie, a ja jako kartograf mam ten akt woli oznaczyć na mapie. Nie mam jednak najmniejszego nawet prawa do podejmowania decyzji o tym, gdzie ten kraj się ulokuje.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt
Lord Strażnik Koronny

Post 14 lis 2017, 15:14

Posty: 443
Numer GG: 62994040

Daniel von Witt napisał(a):
a ja sam wiernie wykonuję każde jednoznaczne polecenie. Rzadko takie są wydawane. Królowa wybrała raczej rolę nadzorcy niż ostatecznego decydenta w każdej sprawie, chociaż w każdej chwili może tę rolę zmienić.

I to jest fatalna wiadomość. Przy całym szacunku dla Pańskiej wiedzy, doświadczenia i zaangażowania, tego rodzaju decyzje nie powinny zapadać w takim trybie, a jeśli Królowa nie ma woli wpływać na politykę zagraniczną państwa, w której formalnie pełni władzę absolutną, to rodzi to pytanie o sens tej unii.

Królestwo Elderlandu nie jest stroną sporu o lokację IV Rzeszy Niemieckiej. Królestwo Elderlandu uznało to państwo bez względu na jego położenie, które jest decyzją władz i obywateli IV Rzeszy Niemieckiej. To oni zdecydowali, że znajdą się na Vaarlandzie, a ja jako kartograf mam ten akt woli oznaczyć na mapie. Nie mam jednak najmniejszego nawet prawa do podejmowania decyzji o tym, gdzie ten kraj się ulokuje.

Bardzo chciałbym w to wierzyć, ale z wypowiedzi Fuhrera wynika coś zupełnie innego: mając do wyboru Morenikę i Vaarland, rekomendował Pan tę drugą lokalizację, a bez Pańskiego aktywnego wsparcia Rzesza nie postawiłaby na siłowe rozwiązanie problemu, czyli ulokowania się na kontynencie mimo jednoznacznego sprzeciwu Rzeczposplitej i obowiązujących na tym kontynencie regulacji prawnych. Można je oceniać tak czy inaczej, ale źle się stało, że przyłożył Pan rękę do psucia standardów, ośmielając władze Rzeszy do pogwałcenia nie tylko prawa, ale i dobrych zwyczajów.
- - William wicehrabia Oxlade-Chamberlain

Post 14 lis 2017, 15:22

Posty: 443
Numer GG: 62994040

Wasza Królewska Mość!
Karolina Aleksandra napisał(a):
Uznanie, to swoją drogą, raczej formalność. Uznawanie, że dane państwo nie istnieje, mimo że jest, trąci nieco myszką. Znaną myszką.

Nie pytałem ani o powody uznania, ani nawet o myszkę. A „Pan Zanik” nigdzie się nie oddalił.

Pytałem o tryb – czy, kiedy i w którym miejscu wydała WKM wyraźne polecenie zawarcia traktatu, pod którym figuruje podpis Waszej Królewskiej Mości. Szczerze. Traktatu, który został opublikowany na forum Rzeszy, ale wciąż nie ma go w eldrlandzkim rejestrze aktów urzędowych, co sugerowałoby, że WKM nie wydała takiej zgody i teraz naprędce próbuje wytłumaczyć pełne zlekceważenie sprawy górnolotnymi frazesami (nawiasem mówiąc, nie kwestionowałem przecież prawa Rzeszy do obecności na mapie). Wypowiedź Daniela von Witta potwierdziła moje najgorsze przypuszczenia. Kilkanaście dni temu prosiłem o chwilę refleksji. Prosiłem przede wszystkim, by kontrowersyjne umowy międzynarodowe nie były zawierane ponad głowami mieszkańców, a teraz okazało się, że nie tylko są zawierane w ten sposób, ale i że robi się to zupełnie bezmyślnie, cedując ostateczną decyzję na współpracownika.

Uważam, że w dobrym tonie byłoby skierować projekt tej umowy pod debatę w Radzie Koronnej. Wyszło najgorzej, jak można było – bo o umowie dowiedzieliśmy się z buńczucznej wypowiedzi Fuhrera na forum Rzeszy. A ja sobie mogę teraz gardłować pod oknem.

Natomiast dwa kolejne wątki – siłowa lokacja państwa na Vaarlandzie wbrew stanowisku sąsiada, sprowokowana i umożliwiona wyłącznie dzięki stronie elderlandzkiej, która taką lokalizację rekomendowała, to już po prostu skandal i potwarz dla państwa, z którym łączą nas co najmniej poprawne stosunki dyplomatyczne. Doskonale rozumie to nawet minister spraw zagranicznych Rzeszy, który z tego powodu złożył rezygnację. Rzadki przypadek osobistej odpowiedzialności.

Można by teraz zapytać, w imię jakiej korzyści geopolitycznej Elderland dokonał wyboru Rzeszy, zniechęcając do siebie istniejącą od blisko dziesięciu lat Rzeczpospolitą? Chciałbym wiedzieć, że WKM dokonała takiej analizy i proszę o przedstawienie jej wniosków. Być może kryje się za tym jakaś przemyślana strategia, ale na razie widzę jedynie chaos.

Czy gdyby jakiś sarmacki kartograf zdecydował, że między wyspami archipelagu dreamlandzkiego z dnia na dzień wyrośnie jakaś nowa wyspa z państwem jawnie nam wrogim – a tak RON postrzega Rzeszę – to czy WKM uznałaby ten fakt za godny zainteresowania i tłumaczyła, że „młodym należy dać szansę”, czy też w dalszym ciągu główną troską WKM będzie wygląd logotypu „Ekorre Standard”?
- - William wicehrabia Oxlade-Chamberlain

Post 14 lis 2017, 15:36
Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12992
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Chamberlain napisał(a):
I to jest fatalna wiadomość. Przy całym szacunku dla Pańskiej wiedzy, doświadczenia i zaangażowania, tego rodzaju decyzje nie powinny zapadać w takim trybie, a jeśli Królowa nie ma woli wpływać na politykę zagraniczną państwa, w której formalnie pełni władzę absolutną, to rodzi to pytanie o sens tej unii.

W Dreamlandzie sposób podejmowania decyzji jest niemal identyczny. Król również się nie narzuca w trójkącie Król-Premier-MSZ, w każdej chwili mogąc jednak dać do zrozumienia, że danego porozumienia nie poprze, bo przecież musi go ratyfikować.
Chamberlain napisał(a):
Bardzo chciałbym w to wierzyć, ale z wypowiedzi Fuhrera wynika coś zupełnie innego: mając do wyboru Morenikę i Vaarland, rekomendował Pan tę drugą lokalizację, a bez Pańskiego aktywnego wsparcia Rzesza nie postawiłaby na siłowe rozwiązanie problemu, czyli ulokowania się na kontynencie mimo jednoznacznego sprzeciwu Rzeczposplitej i obowiązujących na tym kontynencie regulacji prawnych. Można je oceniać tak czy inaczej, ale źle się stało, że przyłożył Pan rękę do psucia standardów, ośmielając władze Rzeszy do pogwałcenia nie tylko prawa, ale i dobrych zwyczajów.

Zasugerowałem lokację na Vaarlandzie w dobrej wierze, gdyż jak spierałem się w RON z Augustem Medycejskim o obowiązywanie konwencji to byłem święcie przekonany, że ona już nie obowiązuje. Dopiero w dyskusji dowiedziałem się, że jest inaczej, gdyż jej stroną jest także Santera. To zmieniło postać rzeczy, ale IV Rzesza nie zmieniła swojej decyzji, chociaż przez chwilę rozważali pozostanie w próżni. Wybrali taką, a nie inną ścieżkę, i nic mi do tego.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt

Post 14 lis 2017, 15:40

Posty: 443
Numer GG: 62994040

Daniel von Witt napisał(a):
W Dreamlandzie sposób podejmowania decyzji jest niemal identyczny. Król również się nie narzuca w trójkącie Król-Premier-MSZ, w każdej chwili mogąc jednak dać do zrozumienia, że danego porozumienia nie poprze, bo przecież musi go ratyfikować.

Jak wyraźnie zaznaczyłem - chodzi o sprawy kontrowersyjne. A taką jest na przykład sprawa Awary, gdzie prawdopodobnie rozstrzygać będziemy w referendum. Dla każdego rządzącego powinno być jasne, że pewne kwestie lepiej skierować pod głosowanie powszechne lub zarządzić przynajmniej społeczne konsultacje.
- - William wicehrabia Oxlade-Chamberlain

Post 14 lis 2017, 15:59
Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12992
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Chamberlain napisał(a):
Traktatu, który został opublikowany na forum Rzeszy, ale wciąż nie ma go w eldrlandzkim rejestrze aktów urzędowych, co sugerowałoby, że WKM nie wydała takiej zgody i teraz naprędce próbuje wytłumaczyć pełne zlekceważenie sprawy górnolotnymi frazesami (nawiasem mówiąc, nie kwestionowałem przecież prawa Rzeszy do obecności na mapie).

Nic podobnego. Uzgodnione zostało ze stroną niemiecką, że ratyfikacja odbędzie się mniej więcej w jednym czasie. Elderland nie chciał ratyfikować traktatu zaraz po jego zawarciu, kiedy Przywódca IV Rzeszy informował, że dokona tego po powrocie do większej aktywności. Ratyfikacja z naszej strony zostanie dokonana niebawem.
Chamberlain napisał(a):
Uważam, że w dobrym tonie byłoby skierować projekt tej umowy pod debatę w Radzie Koronnej. Wyszło najgorzej, jak można było – bo o umowie dowiedzieliśmy się z buńczucznej wypowiedzi Fuhrera na forum Rzeszy. A ja sobie mogę teraz gardłować pod oknem.

Rada Koronna może dyskutować na każdy temat. Wizyta Przywódcy IV Rzeszy również była dobrą okazją do dyskusji. Wypowiadali się jednak głównie obywatele Dreamlandu, jak Pan. Obywatele Elderlandu swojego sprzeciwu nie wyrażali.
Chamberlain napisał(a):
Natomiast dwa kolejne wątki – siłowa lokacja państwa na Vaarlandzie wbrew stanowisku sąsiada, sprowokowana i umożliwiona wyłącznie dzięki stronie elderlandzkiej, która taką lokalizację rekomendowała, to już po prostu skandal i potwarz dla państwa, z którym łączą nas co najmniej poprawne stosunki dyplomatyczne. Doskonale rozumie to nawet minister spraw zagranicznych Rzeszy, który z tego powodu złożył rezygnację. Rzadki przypadek osobistej odpowiedzialności.

Elderland z lokacją IV Rzeszy nie ma nic wspólnego. Oni sami podjęli takie decyzje, rozważając różne lokalizacje. Gdy podpowiadałem im także Vaarland to nie mając wiedzy o obowiązywaniu konwencji, która by tego zabraniała. Przyznałem się później do błędu zarówno w RON, jak i wobec Przywódcy IV Rzeszy. Ale oni mimo to dokonali lokacji na Vaarlandzie.
Chamberlain napisał(a):
Można by teraz zapytać, w imię jakiej korzyści geopolitycznej Elderland dokonał wyboru Rzeszy, zniechęcając do siebie istniejącą od blisko dziesięciu lat Rzeczpospolitą? Chciałbym wiedzieć, że WKM dokonała takiej analizy i proszę o przedstawienie jej wniosków. Być może kryje się za tym jakaś przemyślana strategia, ale na razie widzę jedynie chaos.

Elderland pozostaje w dobrych stosunkach zarówno z Rzeczypospolitą jak i IV Rzeszą. Nie napływają do nas żadne sygnały, że to Elderland jest poplecznikiem IV Rzeszy i podjudza ją przeciw RON. Bo to nie prawda.
Chamberlain napisał(a):
Czy gdyby jakiś sarmacki kartograf zdecydował, że między wyspami archipelagu dreamlandzkiego z dnia na dzień wyrośnie jakaś nowa wyspa z państwem jawnie nam wrogim – a tak RON postrzega Rzeszę – to czy WKM uznałaby ten fakt za godny zainteresowania i tłumaczyła, że „młodym należy dać szansę”, czy też w dalszym ciągu główną troską WKM będzie wygląd logotypu „Ekorre Standard”?

Nie jest to przykład dobry. IV Rzesza nie lokuje się na terytorium RON tylko obok niego. Terytorium Dreamlandu nie obejmuje samych wysp, ale i wody je okalające. Tak samo do sprawy podchodzi wiele państw, nawet te, które nie ratyfikowały konwencji o prawie morza.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt
Lord Strażnik Koronny

Post 14 lis 2017, 17:35

Posty: 891
Lokalizacja: Skytja / Domena Kr
Numer GG: 60315947

Will, zwal sobie gruchę. Tu jest Elderland.
(-) Angus Kaufman / renegat / pornoprankster / zwykły cwel / cichy tytan pracy

Post 14 lis 2017, 17:54

Posty: 1578
Lokalizacja: Dreamland, Księstwo Furlandii i Luindoru, Alhambra
Herb:

Mimo wszystko czuję, że Rzesza zrobiła wobec RONu coś "nieokej". Jestem przeciwny temu, że nie szanują jednego z istotniejszych, dla mnie, partnerów KE. RON jako państwo z charakterystycznym klimatem powinno być raczej wzorem w budowaniu nowego kształtu KE, bo ciężko odbudować stary przy całkowicie innej mentalności obywateli. Ale przy wszystkich przyszłych negocjacjach dostają ode mnie cios między żebra. Niefajnie.
(-) Fryderyk Karol Albert wicehrabia Orański-Nassau OOIII ONZIII
Obrazek
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.

Post 14 lis 2017, 18:21
Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12992
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Fryderyk Orański-Nassau napisał(a):
Mimo wszystko czuję, że Rzesza zrobiła wobec RONu coś "nieokej". Jestem przeciwny temu, że nie szanują jednego z istotniejszych, dla mnie, partnerów KE. RON jako państwo z charakterystycznym klimatem powinno być raczej wzorem w budowaniu nowego kształtu KE, bo ciężko odbudować stary przy całkowicie innej mentalności obywateli. Ale przy wszystkich przyszłych negocjacjach dostają ode mnie cios między żebra. Niefajnie.

Zrealacjonuję Panu przebieg rozmów z Przywódcą IV Rzeszy na temat lokacji. Początkowo zaproponowałem ziemie niczyje Vaarlandu, działając w dobrej wierze, że są wolne, a konwencja o nich już nie obowiązuje. Wówczas w RON wyprowadzono mnie z błędu mówiąc, że Santera także jest stroną konwencji. Sprawiło to, że zasugerowałem IV Rzeszy, by zmienić lokację - Przywódca tego kraju stwierdził, że najwyżej pozostaną w pustce, jednak ostatecznie wybrali i tak Vaarland. Jest to więc tylko ich decyzja, że konfrontują się z Rzeczypospolitą, choć racja jest po stronie Rzeczypospolitej. Elderland nie ma z tym nic wspólnego. Nasz kraj nie namawiał IV Rzeszy do konkretnej lokacji.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt

Post 14 lis 2017, 18:38

Posty: 1578
Lokalizacja: Dreamland, Księstwo Furlandii i Luindoru, Alhambra
Herb:

Nie są to w żadnym wypadku mojego oskarżenia do Ekscelencji. W przeciwieństwie do przedmówców nie idę tą narracją. Wyrażam jedynie swoje nastawienie do Rzeszy w przyszłych negocjacjach.
(-) Fryderyk Karol Albert wicehrabia Orański-Nassau OOIII ONZIII
Obrazek
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.

Post 14 lis 2017, 19:51

Posty: 443
Numer GG: 62994040

Daniel von Witt napisał(a):
Elderland nie ma z tym nic wspólnego.

Elderland - nie. Pan - Tak. Odegrał Pan w tej historii istotną rolę, igrając z mniej doświadczonym politykiem, który ostatecznie uległ presji "Pana Zanika". Podobnie jak bezwolna królowa, której wszystko jedno, kto i kiedy używa jej pieczęci.
- - William wicehrabia Oxlade-Chamberlain

Post 14 lis 2017, 20:00
Daniel von Witt Avatar użytkownika
minister

Posty: 12992
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Numer GG: 41404078

Chamberlain napisał(a):
Elderland - nie. Pan - Tak. Odegrał Pan w tej historii istotną rolę, igrając z mniej doświadczonym politykiem, który ostatecznie uległ presji "Pana Zanika". Podobnie jak bezwolna królowa, której wszystko jedno, kto i kiedy używa jej pieczęci.

Niemiecki kontrwywiad kontaktował się ze mną w sprawie Zanika na samym początku mojego pobytu w IV Rzeszy i mówiłem im o nim, przestrzegając, że w pewnej chwili poleje się u nich krew. Być może jako ulegli i niedoświadczeni mikronauci boją się tego widząc jego rozbestwienie. Nie dziwi mnie to.

Królowa w Elderlandzie ma Wicekróla, który wykonuje jej wszelkie prerogatywy, o ile prawo nie stanowi inaczej. Nie jest bezwolna. Działa sama lub przeze mnie.

(-) kmdr ppor. Daniel von Witt


Powrót do Sprawy Królestwa i Zagranica