Królestwo Dreamlandu - najstarsza mikronacja (wirtualne państwo) w polskiej Sieci
Wirtualne państwo, Królestwo Dreamlandu
dreamland, mikronacja, wirtualne państwo, v-państwo, królestwo, prowincje

Dekada

Prowincje:
Unia Saudadzka
Królestwo Scholandii
Domena Królewska
mikronacja
10.07.2008 r.
Wyniki wyborów do Izby Poselskiej
Krzysztof Jazłowiecki
Komisja Wyborcza Królestwa ogłosiła wyniki wyborów do Izby Poselskiej XI kadencji. Kandydaci uzyskali w wyborach następującą ilość głosów:

(1) Krzysztof Jazłowiecki - Platforma Obywatelska Królestwa Dreamlandu - 6
(2) Muggler Olav Littendorff - Stronnictwo Federalne - 6
(3) Piotr Maksymilian de la Kowalski - Partia Szachów i Pionków - 5
(4) Arturion von Aldenberg - POKD - 4
(5) Bartunio de Wrona-Buuren - POKD - 4
(6) Marcus William Shakur - SF - 3
(7) Cyric van den Sune-Buuren - POKD - 3
(8) Paweł Erwin de Archien-Liberi - PSiP - 3
(9) Łukasz Wakowski - PSiP - 1
(10) Alexander di Meglio - PSiP - 1
(11) Cyprian Benedykt Jerzy Lee-Spider - PSiP - 1

W Izbie Poselskiej XI kadencji zasiądzie zatem ośmiu posłów: 4 z Platformy Obywatelskiej Królestwa Dreamlandu, 2 z Partii Szachów i Pionków i 2 ze Stronnictwa Federalnego.
Jeśli nie zostaną złożone skargi wyborcze, już na dniach posłom zostaną wydane zaświadczenia i odbędzie się inauguracyjne posiedzenie Izby.
Frekwencja wyniosła 52,05%.
1. Piotr Maksymilian de la Kowalski
10.07.2008 r., 16:43
Serdecznie gratuluję i dziękuję za poparcie. :)
2. Krzysztof Jazłowiecki
10.07.2008 r., 19:50
No to Drodzy Państwo, wolni ludzie - tworzyć czas! No i dziękuję oczywiście.
3. Arturion van den Sune-Buuren
11.07.2008 r., 10:46
Szkoda, że frekwencja taka niska.
4. Józef Kalicki
12.07.2008 r., 02:23
SF w IP? A niech mnie. I ludzie nabierają sie na ich, cytując, "nie będziemy aktywni w IP bo nie ma po co"? A potem ludzie się dziwią, że posłowie nic nie robią, skoro wybierają takich, którzy otwarcie przyznają, że nic nie będą robić.
5. Pablo von Neumann
14.07.2008 r., 14:17
Świetnie podsumowanie wyborów autorstwa Marcusa Estreichera, polecam!: http://grafit.wordpress.com/2008/07/10/izba-poselska-xi/
6. Bager
15.07.2008 r., 20:22
Troszkę spóźnione gratulacje - zwłaszcza dla debiutantów - Panów de la Kowalski i von Aldenberg! : )
7. Marcus Estreicher
15.07.2008 r., 20:33
Właściwie - zgadzam się z Tobą, Józefie. Ludzie głosują bardzo dziwnie. Albo na posłów niemal zupełnie nieaktywnych i nie rokujących nadziei na aktywność (to dotyczy nie tylko SF) albo na ludzi z wyrokami. To wszystko wynika jednak w dużej mierze z tego o czym pisałem miliony razy - w społeczeństwie liczącym ok 40 osobników wybory powszechne i Izba Poselska to kpina ze zdrowego rozsądku.
8. Marcus Estreicher
15.07.2008 r., 20:33
Z drugiej strony... chyba lepiej poprzeć lenia, niż szkodnika?
9. Paweł Erwin de Archien-Liberi
15.07.2008 r., 23:12
Zauważ, że ten, którego śmiesz nazywać szkodnikiem, nieustannie pracuje na rzecz królestwa, zaś ten tylko "leń" szkodzi o tyle, że zbyt aktywny to on nie jest. Z resztą - masz dokładnie taki sam status jak ja - wyrok za używanie słów wulgarnych na LDKD. Kara może i mniejsza - ale wyrok wciąż wyrokiem jest. SKAZANIEC! WSTYD!
10. Marcus Estreicher
17.07.2008 r., 23:52
Akurat nie miałem na myśli konkretnie Ciebie, Pawle :) Ale jak to mówią - uderz w stół... Co do wyroków natomiast, rozumiem że nie widzisz subtelnej różnicy pomiędzy skazaniem za użycie w publicznej debacie słowa "dupa" na grzywnę wysokości kilku dreamów, a skazaniem za sabotaż i wymierzeniem półrocznej banicji? Cóż, ja taką różnicę dostrzegam: nasz status raczej się różni. :)
11. Marcus Estreicher
17.07.2008 r., 23:55
A na dobro Królestwa pracowało i pracuje naprawdę wiele osób - nie depcząc przy tym Konstytucji, nie nadużywając okazanego im zaufania i generalnie zachowując się przyzwoicie. Tak więc samo "no tak, ale ja pracuję dla dobra Królestwa" to nie tak znowu wiele... Każdy jakoś pracuje.
12. Józef Kalicki
18.07.2008 r., 14:53
Marcusie, moja odpowiedzialność nie kończy się w chwili oddania głosu w wyborach, a trwa tak długo jak kandydat na którego głosowałem zasiada w Izbie Poselskiej i jednym z moich zadań, jako wyborcy, jest od niego wymagać. Jeśli ludzie zaczną wymagać to nie będą musieli myśleć w sposób "lepiej wybrać lenia, niż szkodnika". Zresztą zastój jest chyba zawsze bardziej szkodliwy.
13. Marcus Estreicher
18.07.2008 r., 18:33
I znów zgadzam się z Tobą, Józefie, niemal w stu procentach. Tylko, że wiemy obaj jak w praktyce ta kontrola i wymaganie wyglądają. Mało kto jest zapisany na LDKD, a jeszcze mniej osób czyta maile stamtąd. W ostatnich miesiącach to głównie ja musiałem wywlekać sprawy z IP na LDKD żeby kogokolwiek nimi zainteresować. A czy bardziej szkodliwy jest zastój, czy aktywne rozpieprzanie Królestwa choćby przez łamanie jego podstawowych praw - polemizowałbym.


copyright © 2007 Dreamland
 
Maryusheck, Bager, Ghardin